Jakiś czas temu opowiadałam Wam o doskonałym debiucie Susan Dennard jakim była "Prawdodziejka". Jej recenzję znajdziecie tutaj. Dzisiaj przyszła pora, żeby w końcu przedstawić Wam co sądzę o kontynuacji.

Oryginalny tytuł: Windwitch
Autor: Susan Dennard
Tłumaczenie: Maciej Pawlak
Cykl: Czaroziemie (tom 2)
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 10.05.2017
Kategoria: fantastyka
Ocena: 9/10
"Czasem najmądrzejsze wyjście wydaje się tym najgłupszym." Cykl: Czaroziemie (tom 2)
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: SQN
Data wydania: 10.05.2017
Kategoria: fantastyka
Ocena: 9/10
Na statku, w którym podróżuje Merik dochodzi do zamachu. Mężczyzna ledwo uchodzi z życiem. Doznaje szereg obrażeń fizycznych, jest bardzo poparzony i poraniony, cudem dociera na ląd. Podejrzewa, że za wszystkim stoi jego siostra Vivia, która nie cofnie się przed niczym, żeby pozbyć się księcia i zasiąść na tronie.
Tymczasem więziosiostry Safi i Iseult znowu zostają rozdzielone i nie wiadomo czy kiedykolwiek jeszcze się spotkają. Pierwsza z nich przebywa na statku w towarzystwie cesarzowej Vanessy, ale ich spokój również nie potrwa zbyt długo, ponieważ na skutek pewnych wydarzeń będą zmuszone wyruszyć na ląd.
Iseult natomiast w tym czasie ucieka przed rozszczepieńcami, ale to nie jedyny jej kłopot, ponieważ pojawia się także krwiodziej, który dostał zlecenie wytropienia więzodziejki.
Jak można zauważyć w drugim tomie bohaterowie zostali rozdzieleni. Śledzimy wydarzenia z czterech różnych punktów widzenia w różnych miejscach Czaroziemu. Mogłoby się wydawać, że jest to jeden wielki chaos, ale wbrew przypuszczeniom losy głównych bohaterów w fajny sposób przeplatają się ze sobą.
Akcja książki rozpoczyna się dwa tygodnie po zakończeniu wydarzeń z "Prawdodziejki". Autorka postanowiła nie robić żadnych przeskoków w czasie ani miejscu, dlatego przejście z pierwszego do drugiego tomu jest bardzo naturalne, co sprawia, że akcja nie zwalnia ani na moment, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej nabiera tempa. Czytając odczuwamy wiele emocji, z zaciekawieniem, obawą i zapartym tchem śledzimy dalsze losy naszych ulubionych bohaterów.
Krainę Czaroziemie zgodnie z przypuszczeniami opanowuje wojna w skutek czego nie brakuje konfliktów politycznych, nieporozumień czy chwilowych sojuszy. Świat, który wykreowała Dennard jest bardzo rozbudowany i skomplikowany, dlatego radziłabym sięgnąć po "Wiatrodzieja" zaraz po skończeniu "Prawdodziejki", ponieważ w innym wypadku bardzo łatwo zapomnieć istotne szczegóły, które mają duży wpływa na nowe wydarzenia.
W książce pojawia się także nowa znacząca postać, ale niestety nie zdradzę Wam niczego więcej, ponieważ nie chcę spoilerować :)
Jeśli komuś nie do końca podobała się "Prawdodziejka", ponieważ było w niej dużo o tym jak wygląda przedstawiony świat i sytuacja polityczna oraz jak funkcjonuje magia, a brakowało akcji i emocji to muszę powiedzieć Wam, że "Wiatrodziej" jest naprawdę dużo lepszy. Czytając drugi tom ani przez chwilę się nie nudziłam, a akcja pędziła jak szalona, nie dając nawet chwili czasu na wytchnienie.
Podsumowując "Wiatrodziej" to naprawdę świetna kontynuacja, w której nie brakuje akcji, emocji, wspaniałych bohaterów czy konfliktów politycznych. Książkę czyta się naprawdę szybko i z wielkim zaciekawieniem. Cieszę się, że drugi tom wypadł jeszcze lepiej niż poprzedni i już nie mogę doczekać się kolejnej części, którą z pewnością przeczytam. Jeśli macie ochotę sięgnąć po "Prawdodziejkę" lub "Wiatrodzieja" to szczerze Was do tego zachęcam!
Jak można zauważyć w drugim tomie bohaterowie zostali rozdzieleni. Śledzimy wydarzenia z czterech różnych punktów widzenia w różnych miejscach Czaroziemu. Mogłoby się wydawać, że jest to jeden wielki chaos, ale wbrew przypuszczeniom losy głównych bohaterów w fajny sposób przeplatają się ze sobą.
Akcja książki rozpoczyna się dwa tygodnie po zakończeniu wydarzeń z "Prawdodziejki". Autorka postanowiła nie robić żadnych przeskoków w czasie ani miejscu, dlatego przejście z pierwszego do drugiego tomu jest bardzo naturalne, co sprawia, że akcja nie zwalnia ani na moment, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej nabiera tempa. Czytając odczuwamy wiele emocji, z zaciekawieniem, obawą i zapartym tchem śledzimy dalsze losy naszych ulubionych bohaterów.

W książce pojawia się także nowa znacząca postać, ale niestety nie zdradzę Wam niczego więcej, ponieważ nie chcę spoilerować :)
Jeśli komuś nie do końca podobała się "Prawdodziejka", ponieważ było w niej dużo o tym jak wygląda przedstawiony świat i sytuacja polityczna oraz jak funkcjonuje magia, a brakowało akcji i emocji to muszę powiedzieć Wam, że "Wiatrodziej" jest naprawdę dużo lepszy. Czytając drugi tom ani przez chwilę się nie nudziłam, a akcja pędziła jak szalona, nie dając nawet chwili czasu na wytchnienie.
Podsumowując "Wiatrodziej" to naprawdę świetna kontynuacja, w której nie brakuje akcji, emocji, wspaniałych bohaterów czy konfliktów politycznych. Książkę czyta się naprawdę szybko i z wielkim zaciekawieniem. Cieszę się, że drugi tom wypadł jeszcze lepiej niż poprzedni i już nie mogę doczekać się kolejnej części, którą z pewnością przeczytam. Jeśli macie ochotę sięgnąć po "Prawdodziejkę" lub "Wiatrodzieja" to szczerze Was do tego zachęcam!
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.
Pozdrawiam i życzę czytelniczego dnia, Wioleta.
Nie czytałam jeszcze pierwszej części ale fajnie, że kontynuacja jest udana.
OdpowiedzUsuńPrawodziejka zawsze mnie kusila, teraz Ty kusisz mnie kontynuacja.... Chyba wszystkie dobre książki to długie serie... Nie można tego przeskoczyć ��
OdpowiedzUsuńTeż tak sądzę, ale nie ma co narzekać, bo możemy dłużej cieszyć się wspaniałą historią :)
UsuńMam ogromną ochotę na obie części, a Twoja recenzja tylko mnie w tym utwierdziła :) Dodaję Twojego bloga do obserwowanych i zapraszam do siebie: kraina-ksiazek-stelli.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKsiążka jest świetna, więc na pewno się nie zawiedziesz. Również obserwuję :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podobała :D Nawet chyba bardziej niż pierwszy tom :) Nie mogę usiedzieć, już chcę kolejny! <3 :p
OdpowiedzUsuńPrzepiękny wygląd bloga, ten nagłówek to cudo! :D
Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
Szelest Stron
A przede mną jeszcze pierwszy tom, ale skoro drugi jest tak dobry jak piszesz, to chyba przyspieszę swoją lekturę :D
OdpowiedzUsuńTo seria, którą mogłabym czytać,gdybym miała ją na półce... ale nie mam. Więc nie czytam i nad tym nie płacze, bo jednak mam pewne obawy w stosunku do niej.
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com