"Przesilenie" - Katarzyna Berenika Miszczuk [RECENZJA]

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to recenzja ostatniego tomu jednej z moich ulubionych serii. Mowa tutaj oczywiście o cyklu "Kwiat paproci". Uwaga! Mogą pojawić się spoilery z poprzednich tomów.

Polski tytuł: Przesilenie 
Cykl: Kwiat paproci (tom 4)
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 9788328053663
Data wydania: 16.04.2018
Kategoria: fantastyka, literatura polska
Ocena: 9/10

Rodzina to jedyna rzecz, którą człowiek ma w życiu. Żadne pieniądze, domy, podróże nie dadzą ci tego, co ludzie tej samej krwi.

Po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w poprzedniej części, Gosława powoli odzyskuje siły i wraca do zdrowia, jednak jej problemy nadal się nie kończą. Zbliżają się Dziady, czyli dzień, podczas którego Swarożyc zażąda spełnienia danej mu obietnicy, ale to nie jedyna rzecz, która spędza Gosi sen z powiek, ponieważ Mieszko nadal nie potrafi uwierzyć w swoje ojcostwo, matka ma przed nią sporo tajemnic i dopiero przyciśnięta do muru wyjawia Gosi sekret rodzinnej klątwy. Nawet Baba Jaga coś ukrywa, a na domiar złego młoda szeptucha zaczyna mieć niepokojące wizje...

Nie mogę uwierzyć, że to już ostatni tom z cyklu "Kwiat paproci". Jak dla mnie to ta seria mogłaby się nigdy nie kończyć, ale niestety w końcu trzeba było pożegnać ulubionych bohaterów.

Żyj tak, żeby nie żałować, ale nie dbaj tylko i wyłącznie o swój interes.

W tej części dzieje się naprawdę wiele. Jak to zazwyczaj w ostatnich tomach bywa, wszystkie zagadki powoli zostają rozwiązane. Na przykład poznajemy dość zaskakującą tajemnicę rodzinnej klątwy, dowiadujemy się kto jest ojcem Gosławy oraz jak to możliwe, że nieśmiertelny Mieszko będzie miał dziecko. 
Muszę przyznać, że autorce udało się niejednokrotnie mnie zaskoczyć, z czego jestem bardzo zadowolona.

W ostatnim tomie możemy zaobserwować dużą zmianę w zachowaniu głównej bohaterki. Pamiętacie tą strachliwą Gosie z pierwszego tomu, która panicznie bała się kleszczy i do lasu wychodziła tylko w szczelnym kombinezonie? Teraz po tej Gosi nie ma nawet śladu, nocne rozmowy w lesie z bogami to dla naszej bohaterki już pestka :)

Dużym plusem książki jest to, że pojawiają się w niej nowi
bohaterowie. Mam tutaj na myśli Dziki Łów i troszkę mi szkoda, że jego wątek nie został bardziej poszerzony.

Nie mogę jednak wybaczyć autorce tego co zrobiła z jednym z bohaterów. Może i dostał to, na co zasłużył, ale ja jednak byłam bardzo  do niego przywiązana, dlatego żałuję, że spotkał go taki los. 

Podsumowując "Przesilenie" to bardzo udane zakończenie serii, w którym nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, nowych bohaterów oraz poczucia humoru. Na pewno będzie mi bardzo brakować głównych bohaterów, ale jestem pewna, że jeszcze nie raz wrócę do tych książek. Serdecznie polecam!

A teraz na zachętę przepis NA BOLAKI GARDŁA I CHRYPĘ

SKŁADNIKI:
- chyba tylko silna wola

PRZEPIS:
Chory musi stanąć koło pieca i dmuchać w ogień. Koniecznie musi wykonywać zabieg na czczo.

KOMENTARZ:
No ja nie wiem, o co chodzi. To mają być jakieś prehistoryczne inhalacje? Ale to chyba powinien wdychać ten dym, a nie w niego dmuchać...

Za możliwość przeczytania tej książki serdecznie dziękuję wydawnictwu WAB


Pozdrawiam i życzę zaczytanego dnia, Wioleta.

2 komentarze:

  1. Spoile trochę mnie wystraszyły, ale pozwoliłam sobie je przeczytać ze względu na moją kiepską pamięć. Ta cecha jednak miewa swoje zalety. ;P

    Dużo dobrego czytam o tej autorce, a słowiańskie klimaty bardzo lubię, więc pewnie prędzej czy później sięgnę. Zastanawiam się, ile czasu autorka poświęciła na okołosłowiański research, bo to chyba najbardziej czasochłonne, jeżeli chodzi o stworzenie powieści w takim klimacie. Jeszcze się przekonam. :D

    Pozdrawiam!
    czytelnya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja poległam w połowie "Żercy", na razie nie mam w planach "Przesilenia". Ale kto wie, może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wszystkim za komentarze, które tutaj pozostawicie. Zawsze staram się odwdzięczyć zarówno za komentarz jak i obserwację. Zależy mi na Waszej SZCZEREJ opinii, więc piszcie bez obaw. Nie zapomnijcie zostawić link do siebie, abym mogła bez problemu odszukać Wasze blogi. <3 Dziękuję, że jesteście.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon.