"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła."

"Szukając Kopciuszka" - Colleen Hoover

Cześć
Na początek przepraszam, że już prawie tydzień mnie tutaj nie było, ale ostatnio byłam trochę chora i nie miałam chęci do pisania, ale za to dziś przychodzę do Was z recenzją książki Colleen Hoover, która opowiada o dalszych losach Sky i Holdera, ale w tym tomie to nie oni są na głównym planie.


Tytuł: Szukając Kopciuszka 
Cykl: Hopeless (tom 2.5)
Autor: Colleen Hoover
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 133
Data wydania: 4.02.2015
Kategoria: literatura młodzieżowa
Ocena: 7/10

"Zawsze stąpałam twardo po ziemi, nigdy nie patrzyłam, czy szklanka jest do połowy pełna, czy pusta. Jestem jedną z tych osób, które są wdzięczne, że w ogóle mają szklankę."

Tak jak wspomniałam w tej części głównymi bohaterami już nie są Sky i Holder, tylko Daniel i pewna tajemnicza dziewczyna. Dlaczego tajemnicza? Ponieważ ani on ani nikt inny nie zna jej imienia i nie wie nawet jak ona wygląda.
Wszystko zaczyna się wtedy, gdy w planie zajęć Daniela następuje pomyłka, dzięki której chłopak każdego dnia jedną z godzin lekcyjnych może poświęcić na drzemkę, ale by być niezauważonych ukrywa się w schowku na szczotki. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że pewnego razu do schowka wpada zapłakana dziewczyna, którą nazwał Kopciuszkiem. Ponieważ panowała tam ciemność, nie widzieli swoich twarzy. Zaczynają rozmawiać co prowadzi do pocałunku. 
Tydzień później również spotykają się w tym samym miejscu i dochodzi między nimi do czegoś poważniejszego. Kiedy 45 minut "miłości" mija postanawiają, że nie chcą znać swoich twarzy ani imion a dziewczyna oznajmia, że niedługo wyjeżdża.
"- Nienawidzę ich - mówi cicho.
- Kogo? - pytam.
- Wszystkich - odpowiada. - Nienawidzę ich wszystkich.
W kolejnym rozdziale przedstawione są wydarzenia rok później po opowiedzianej powyżej historii. Przez cały ten czas Daniel szukał tajemniczej dziewczyny, ale niestety nie udało mi się tego dokonać.
Potem pojawiają się dobrze nam znani z poprzednich części bohaterowie, czyli Holder, Sky i  Breckin oraz Six, do której bardzo ciągnie Daniela, ale czy uda mu się zapomnieć o tajemniczej dziewczynie i związać się (mimo sprzeciwu Holdera) z przyjaciółką Sky?
 
Przyznam szczerze, że postawa Daniela bardzo mnie zaskoczyła. W poprzednich częściach wydawał mi się takim typowym kobieciarzem i nie mogłam znieść tego, że chłopak Sky się z nim przyjaźni. Jedyne za co go polubiłam to było jego genialne poczucie humoru oraz to, że ani trochę nie przejmuje się zdaniem innych. Jego sposób bycia w części jednak bardzo się zmienił, widać było, że ogromnie zależy mu na Six i pomimo sprzeciwu Holdera postanawia się z nią umówić. 
"Wiem, że to nie wydarzy się jeszcze tego wieczoru, ale ciekawi mnie niezmiernie, kiedy wreszcie pozwoli mi odkorkować swojego szampana. Nie. To w ogóle nie kojarzy się z seksem. Wejść na szczyt? Beznadziejne. Włożyć klucz do zamka? Danielu, ogarnij się. Kochać się z nią? Tak, właśnie to. Nareszcie."
Mimo, że odgadnięcie, kto jest tajemniczym Kopciuszkiem było banalne to i tak byłam zszokowana tym czego dowiadujemy się na końcu. Jestem zawiedziona, że autorka bardziej nie rozbudowała jednego z wątków tej krótkiej książki, ale i tak jestem nią zachwycona. Doskonale uzupełnia ona Hopeless ponieważ możemy poznać dalsze losy bohaterów w niej występujących oraz przeżyć całkowicie inną historię dwójki osób. Ta książka spowodowała, że gdy ją czytałam cały czas uśmiech nie schodził mi z twarzy. Na koniec byłam wstrząśnięta, ale właśnie za to uwielbiam Collen Hoover, że tak doskonale potrafi zawładnąć emocjami czytelnika. 
"Zanurza łyżeczkę w lodach, po czym wkłada ją do ust. Nie mogę przestać się gapić na tę łyżeczkę. Chyba się w tej łyżeczce zakochałem.
Co bardzo ciekawe zanim przejdziemy do książki możemy poznać autorkę trochę bliżej. Opowiada ona o tym jak została pisarką mimo, że nigdy nie myślała iż kiedykolwiek będzie to możliwe. To ona właśnie spowodowała, że dałam wiarę temu, że marzenia mogą się spełnić tylko trzeba tego bardzo chcieć. Już nie mogę się doczekać kiedy sięgnę po kolejną jej książkę, czyli Ugly Love.

Dajcie znać w komentarzach czy czytaliście Szukając Kopciuszka i jakie wrażenia Wam towarzyszyły po jej ukończeniu. 
   
Pozdrawiam i życzę czytelniczego dnia, Wioleta.

21 komentarzy:

  1. zbieram się za to i zbieram i zebrać nie mogę :D Muszę wreszcie to przeczytać, bo zaczyna mnie prześladować :D Świetna recenzja :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i choć uwielbiam pióro pani Hoover, to jednak wolę ją w wydaniu powieści, aniżeli nowelek. Pisarka pisze w niezwykły sposób, ma mnóstwo fantastycznych pomysłów i potrafi zaskoczyć czytelnika, ale w takim krótkim tekście nie ma zbyt dużego pola do popisu. Choć książkę czytałam z przyjemnością, bo miło było wrócić do ulubionych bohaterów, nawet jeśli byli drugoplanowi, ale czegoś mi brakowało :)
    Z perspektywy czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na nią ochotę jak najbardziej :) Z czasem na pewno przeczytam xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ta nowelkę, ale jest to miły dodatek do serii, bo sama w sobie historia jest dość prosta i nie podobała mi się za bardzo.

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie lubię te trylogię <3

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem jakaś dziwna i inna bo nie przepadam za piórem autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w końcu udało Ci się ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hopeless, hopeless... muszę w końcu zacząć tą trylogię :)
    Zostałaś nominowana do LBA. Mam nadzieję, że odpowiedz na pytania :D
    Pozdrawiam!
    http://loony-blog.blogspot.com/2016/04/2-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Postaram się w najbliższym czasie odpowiedzieć na pytania :)

      Usuń
  9. Przeczytałam tą książkę i mogę przyznać, że jest okey. Jednak przy tak emocjonalnej książce jaką była Hopeless czy choćby Losing Hope to wypada o słabiej. Niemniej jednak czytało się ją szybko i dość przyjemnie, poza tym cenie ją za humor.

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam bardzo wiele dobrych opinii na temat tej książki, a twoja recenzja tylko mnie zachęciła aby po nią sięgnąć :) Pozdrawiam. wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam bardzo wiele pozytywnych opinii, ale nie są to chyba książki dla mnie. Sama nie wiem...może się jednak przekonam :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/zwiadowcy-ponacy-most.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko "Hopeless", "Losing Hope" i "Szukając Kopciuszka" czekają na lepsze czasy :D W każdym razie Daniel też zawsze wydawał mi się takim typowym kobieciarzem :o A na "Ugly love" czekam równie mocno jak Ty :) Czekam również na warszawskie spotkanie z CoHo, na którym koniecznie muszę być ;)
    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie czytało mi się recenzję tej książki z Twojej perspektywy :)

    Pozdrawiam,Jabłuszkooo ♡
    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam jeszcze twórczości autorki, ale przyznaję, że sięgnę po jej prozę z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ''Hopeless'' czytałam, ale na to w najbliższym czasie się nie skuszę :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie zaopatrzyłam się w Hopeless i nie wiem, gdzie mogę dostać to cudo, w księgarniach jej nie ma :/ Jakieś propozycje ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam ją jako ebook i z tego co wiem jest ona dostępna tylko w tej wersji. :-)

      Usuń
    2. Tak właśnie myślałam, też mam już w wersji ebooka :3

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon